New York Shit

6 10 2010

PRODIGY
Return Of The Mac
Koch
2007

Wraz z wejściem w szeregi G-Unit i skomercjalizowaniem się (w oczach fanów), szacunek środowiska i uliczna wiarygodność Mobb Deep legły w gruzach. „Blood Money”, choć nie odstawało od poziomu ostatnich wydawnictw grupy (bo powiedzmy sobie szczerze – czasy „Shook Ones” i „Survival Of The Fittest” minęły bezpowrotnie), zostało zmieszane z błotem. Słuchanie nowojorskiej formacji wśród „prawdziwych” skazuje dziś na śmieszność. „Return Of The Mac” ma szansę przywrócić do łask przynajmniej połowę niesławnego duetu. Przywodzący na myśl „Harry’ego Angela”, mroczny, duszny klip do „Mac 10 Handle” był zwiastunem nadchodzącej burzy. Bezkompromisowe, gangsterskie historie z brudnych zaułków Wielkiego Jabłka od dawna (bo już na „Infamy” obok „Burn” czy „Get At Me” zdarzały się plastikowe balladki z chłopcami ze 112) nie miały tak spójnej i świetnej oprawy muzycznej. Kojarzące się z najlepszymi czasami balxploitation, funkowe i soulowe próbki, mocne bębny i na długo pozostające w pamięci wokalne sample to cechy charakterystyczne produkcji Alchemista. Na album Prodigy’ego Big Boi Al przeznaczył jedne z lepszych beatów w swojej karierze, za co gospodarz krążka odpłacił się świetnymi wersami. Przesiąknięte krwią i ołowiem, gorzkie opowieści rodem z ulic Queens, brzmią zatrważająco szczerze. Hip-hop przez ostatnią dekadę, zmienił się nie do poznania. „Return Of The Mac” udowadnia, że prawdziwi gracze – mimo potknięć – nadal trzymają się mocno.


Działania

Informacja

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.