Fight the P…retences

25 10 2010

Night Catches Us (Zapada noc)
reż Tanya Hamilton
scen. Tanya Hamilton
zdj. David Tumblety
muz. The Roots
wyk: Anthony Mackie, Kerry Washington, Jamie Hector, Wendell Pierce, Amari Cheatom
USA 2010

„Kałasznikow jest mikrofonem uciśnionych”. W rękach większości afroamerykańskich reżyserów, to film pełni rolę karabinu. Strzały ostrzegawcze przykuwają uwagę. Krążący w okolicach serca, czerwony punkt, nie pozwala oderwać wzroku od ekranu. Załadowana w rolkę filmu, broń palna wymusza posłuch i uwagę. Narzędzia nigdy nie miały być ładne i ciekawe. Miały być skuteczne. W przeważającej większości przypadków, „czarne kino” jest nośnikiem idei, nie formy. Faktu, nie fabuły. „Prawdy”, nie kłamstwa. „Zapada noc” („Night Catches Us”) jest kolejnym przykładem filmu interwencyjnego. Kolejnym wyimkiem z – pełnej białych plam – historii afroamerykańskiej walki o pełnię praw i swobód. W przeciwieństwie do czarno-białych przypowieści o cierpieniach i odwadze potomków niewolników, film Tany’i Hamilton wymyka się jednak schematom. Choć biali pojawiają się na ekranie właściwie tylko w zwiastujących kłopoty mundurach, czarni bohaterowie rzadko kiedy są bezbronnymi ofiarami rasistowskiego systemu. Biały jak zwykle jest uosobieniem diabła, czarnym brakuje jednak boskiej dobroci i łagodności*. Czy toczy się na polach bitew, czy na ulicach, wojna nie obywa się bez ofiar, a jej skutki odczuwają najboleśniej niewinni.
Dekadę po dramatycznych wydarzeniach lat 60tych, w 1976 roku, Marcus wraca do Filadelfii. Nad byłym członkiem Czarnych Panter wisi odium zdrajcy. Jego najbliższy kumpel został zabity w policyjnej zasadzce, której powodzenie zależało od prawdomówności informatora. Rodzinna dzielnica wita syna marnotrawnego z nieufnością. Przyjazne dusze, Marcus znajduje w żonie towarzysza broni i jego młodej córce. Wrogów szukać nie musi…
Wątek miłosny wikła się w kryminalną intrygę, podczas gdy ciepłe, „żywe” kadry idą w parze z funkowym groovem Rootsów. Rzemieślnicze aktorstwo i płycizny scenariusza pozostają w cieniu wysmakowanych zdjęć i muzyki. Na szczęście prosta, serialowa wręcz fabuła stała się dla Tany’i Stephens przyczynkiem do rozważań natury społeczno-historycznej. „Zapada noc” nie jest jednak kolejnym freskiem obrazującym odwagę i poświęcenie Czarnych Panter. Wywrotowe hasła nierzadko okazują się być preparowane przez FBI, a zapalczywość w walce zawsze prowadzi do tragedii. W kontekście martyrologicznych obrazów w których ubrani w skóry i berety bojownicy przeciwstawiani są białej sile, a jedyni afroamerykańscy antagoniści omamieni są podrzucanymi przez rząd narkotykami, „Zapada noc” wypada obrazoburczo. Czarne kino niesie na sztandarach przemilczane wydarzenia i zniesławiane fakty. W walce o prawdę, łatwo jednak o idealizację. Wydobywając na powierzchnię, przez lata fałszowaną historię, wielu twórców omija jej czarne karty. Tanya Stephens daje widzom szerszą perspektywę. Czarne Pantery w jej filmie, są ludźmi, nie pomnikami. Emocjom pozwalają górować nad rozumem, a nad słuszną sprawę potrafią postawić własny interes. Walka z niesprawiedliwością, pozostawia tyle samo blizn, co każda inna. Niczym niezmącona czerń i biel w naturze nie istnieje. Ani na skórze, ani w ludzkich postawach.

* Nawiązanie do jednego z dogmatów czarnego islamu, hasła: „Black man is God, white man is Evil”

Reklamy

Działania

Informacja

One response

12 07 2013
Fermin

What’s up mates, fastidious post and good arguments commented at this place, I am actually enjoying by these.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: